Moda na ochronę środowiska

Kolejnym sposobem na ekologię mogą być alternatywne źródła energii, które do pracy wykorzystują warunki naturalne. Z drugiej jednak strony budując elektrownie wodne czy olbrzymie wiatraki ingerujemy w wygląd krajobrazu. Niestety ta forma ochrony środowiska ma dwojakie działanie. Z jednej strony ograniczamy emisję gazów cieplarnianych, a z drugiej ingerujemy w środowisko, które mamy chronić. Ingerując w to środowisko między innymi zmieniamy bieg rzeki, czyli poniekąd prawa, którymi rządzi się natura. Podobnie zmieniamy powietrze budując wielkie wiatraki. Pracujące ogromne łopaty turbiny zwiększają temperaturę swojego otoczenia o około 3 stopnie Celsjusza, a prędkość wiatru zwiększa się o około 2 metry na sekundę. Mimo to, takie działania są niewymiernie lepsze, niż budowanie konwencjonalnych elektrowni.

Warto również zauważyć, że coraz częściej stosuje się kolektory słoneczne jako alternatywne źródło energii, oraz, co równie ważne, po to by być modnym. Daje to jednoznaczny morał – ekologia jest też modą.

Pewną „modną zależność” obrazują również pojawiające się jak grzyby po deszczu tak zwane gospodarstwa ekologiczne. W innych krajach Unii Europejskiej są one już normą, w Polsce natomiast dopiero ta moda się rodzi i rozwija. Rolnictwo ekologiczne to gospodarowanie przyjazne ekosystemowi i środowisku naturalnemu. Głównym założeniem takiego gospodarstwa jest produkcja zdrowej i ekologicznej żywności oraz szeroko pojęta pielęgnacja krajobrazu rolniczego bez ingerencji w pierwotną strukturę. W tego typu gospodarstwach nie można stosować żadnych „wspomagaczy”, czyli regulatorów wzrostu, aromatu czy innych substancji wpływających na rozwój czy wegetację roślin. Niestety tego typu żywność jest zazwyczaj o wiele droższa od konwencjonalnych odpowiedników, jednak jest ona o wiele zdrowsza, gdyż do jej produkcji nie stosuje się żadnych sztucznych substancji.